Lessons learned

Od kilku lat zapisuję sobie wiele lekcji, które dostałem. Większość z nich dotyczy okolic mojej pracy, czyli programowania. Wszystko jest pogrupowane, z czasem jest przegrupowywane dla lepszej użyteczności. Często sobie przeglądam te wpisy, gdy zabieram się do podobnych zadań, które kiedyś już robiłem. Są to rzeczy, o których warto sobie co jakiś czas przypomnieć.

To jest ta prosta cześć. Trudniejsza jest ta, gdy trzeba te spisane dobre rady czasem zastosować. Przypuśćmy, że zrobiłem jakiś plan działania na kilka tygodni i jest on sensowny. Wszystko powinno się udać. Następnie czytam własne notatki z poprzednich projektów, przypominam sobie niektóre sytuacje. Może się okazać, że w aktualnym planie jest jakieś duże ryzyko, które to ryzyko uznałem wstępnie za malutkie 🙂

To jest chyba ta najtrudniejsza rzecz z uczenia się na własnych błędach. Zmienić jakiś super wymyślony plan, przepis dlatego, że już kiedyś mieliśmy podobne pomosły i się nie udało. Aaaj, niby oczywiste, ale czasem takie trudne.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.