Moje zdjęcie w wynikach google

Jestem autorem!

Od kilku dni w wynikach z googla pojawia się mój profil obok artykułów pochodzących z tego bloga. Nie dzieje się to automatycznie. Trzeba swoje odczekać. Czekałem na to niecałe 2 miesięce, po czym doczytałem, że problemem może być też jakość zdjęcia profilowego. I to było to. Po kilku dniach od wrzucenia zdjęcia w lepszej rozdzielczości, pojawiłem się w google. Jako przykład wybrałem Extension methods

Instukcja

Na blogu ustaw link do własnego profilu google+.
<a href="https://plus.google.com/%5BID_TWOJEGO_PROFILU_GOOGLE_PLUS%5D?rel=author">Google</a&gt;
Następnie w google+ wyedytuj sekcję Udziela się w dodając tam adres własnego bloga. Należy też pamiętać o odpowiednim zdjęciu, jak już wspominałem.

Wtedy zarówno mój blog przyznaje się do profilu google+, jak i mój profil google+ przyznaje się do bloga.

Gdyby były wątpliwości proponuję zobaczyć w źródłach tej strony, bo u mnie działa (po prawej w połowie wysokości strony, jest taki mały niewidoczny link „Profil Google +”).

Instrukcja z google: Powiąż swoje treści z profilem Google+, korzystając z parametru rel=”author”

zdjecia autora w google

I jestem na 8 miejscu, 2 miejsca przed Scottem. Mała rzecz a cieszy (mimo że to tylko polskojęzyczny internet) 🙂 .

Stawiam bloga …

Dzisiejsze wpis idealnie przypomina mi tekst z 1’45’’:

Stawiam bloga na WordPressie,
moja morda w świat się niesie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Moje zdjęcie w wynikach google

  1. Popraw sobie link do profilu google, ponieważ masz tam spację.
    Co do wyników wyszukiwania, to nie zapominaj iż są one spersonalizowane;)

    • Dzięki, usunąłem. Dobrze jednak, że mimo to działało.
      Co do wyników to wiadomo, że trzeba takie cos przeglądać w trybie porno;) (skrót Ctrl+Shift+N w Chrome) Wystarczyło, że polubiłem sobie stronę w google+1 i już lądowałem na 4 pozycji.

    • Łukasz K. pisze:

      „Tryb porno” – takiej nazwy jeszcze nie słyszałem. Podoba mnie się:D

Możliwość komentowania jest wyłączona.