DotNETomaniaki to lenie

Takie stwierdzenie nasunęło mi się przedwczoraj podczas przeglądania dotNETomaiank.pl. Chodzi mi dokładnie o to, że nikt nie podbija. Zaglądnąłem na główną, a tam z góry na dół same jedynki i jedna dwójka (na 20 wpisów). Po co się starać fajny post napisać, jak tak naprawdę i tak wszystko jest płaskie i każdy kliknie. Od tego jest .NET Blogs PL, gdzie po prostu serwuje się aktualne posty z blogów, które chcą się tam pokazać.
Skoro w dotnetomaniaku ktoś się stara i udostępnia opcję wyróżnienia czegoś dobrego to korzystajmy.

Zbulwersował mnie zwłaszcza brak zainteresowania postem, który uważam za super pomocny, komuś tam pewnie pomógł/pomoże kiedyś: Debugowanie kodu zewnętrznych bibliotek, część II. NIE WIERZĘ, że nikt nigdy nie miał takiej potrzeby. Ile to razy słyszałem „no niestety tak nie można zrobić, o ile prościej by było…”.
Spróbowałem, działa. Wiele nierozwiązywalnych problemów, od teraz będzie do ruszenia. Tylko niestety post zginie w gąszczu innych jedynek.

Porównanie w liczbach

Gdy jakiś mój post znajdzie się w serwisie teraz mam porównywalną ilość wejść cjak gdyby to było rok temu. Skąd więc tak drastyczny spadek liczby lajkujących?

  • Strona 1: 1 słownie jedna, (przed moimi podbiciami), nie-jedynka/strona
  • Strona 2: 7 nie-jedynek/strona
  • Strona 38: 7 jedynek/strona
  • Strona 39: 10 jedynek/strona
  • Strona 40: 7 jedynek/strona

  • Legenda: 20 postów mieści się na stronie. Strona nr 39 to było 484 dni temu.

    Porównanie

    Dziś: Kiedyś:

    dotNETomaniak dziś

    dotNETomaniak kiedyś

    Żeby coś zobaczyć to tylko w nowej karcie i bardzo powiększyć.

    A może tak ma być?

    Nie zrozumcie mnie źle, nie ma nic przeciwko wrzucaniu postów, które mają jedynki (tego się nigdy nie przewidzi). Chciałbym, żeby ktoś wchodzący rzadko i nie mający czasu na czytanie wszystkiego, mógł się zasugerować naszymi podpowiedziami i nie minęło go nic ważnego.

    Nie wiem po co się czepiam, może tak ma być. Może sezon ogórkowy (ale wakacje dopiero co się skończyły). Mam też lack social media skills i pewnie czegoś nie rozumiem – ale to akurat nic, czegoś się dowiem, będzie nauczka.

    Ludzie wchodzący tu z dotnetomaniaka – do roboty!

    Kudos

    Dzięki autorom i ludziom utrzymującym wymienione wyżej serwisy.

    Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „DotNETomaniaki to lenie

  1. Pingback: dotnetomaniak.pl

  2. PaSkol pisze:

    Zauważ, że aby podbić artykuł musisz posiadać konto w serwisie. Nikt nie będzie go zakładał, tylko po to. Artykuł może być super, ale to nie jest wystarczająca motywacja, aby zakładać konto. Już chętniej ktoś podzieli się swoją opinią w komentarzu.

    Co do wspomnianego artykułu, to przyznam, że nie czytałem, bo i na razie nie jestem zainteresowany, a nie czytam .NET-m jak leci, ale wybieram coś co wydaje mi się interesujące z mojego punktu widzenia (po prostu ilość treści jakie muszę obecnie wchłonąć jest przytłaczająca, .NET-m jest na razie na końcu tej listy).

    • Ad. konieczności zakładania konta – zamieściłem porównanie jak to jest dziś, a jak było kiedyś. Kiedyś też trzeba się było rejestrować, więc podejrzewam, że liczba zarejestrowanych jest podobna.
      Z drugiej strony czy to logowanie jest aż takie czasochłonne? Od kilku lat można to już robić za pomocą OpenId i jak tak robię.

      Ad. dzielenia się w komentarzu – to już w ogóle byłoby super 🙂 Gdy ktoś poświęci chwilę na zostawienie komentarza to już jest największa nagroda dla blogera! Btw dzięki za komentarz!

      Ad. braku czasu – good point, właśnie dlatego gdy coś przeczytasz i było warte przeczytania to warto się tym podzielić (podbić). Następnym osobom (z których część ma ograniczony czas) będzie łatwiej się odnaleźć w istotnych rzeczach.

    • PaSkol pisze:

      Doprecyzuję. Zakładam, że z .NET-m w większości korzystają ludzie, którzy nie mają konta i nie jest im ono do szczęścia potrzebne (ani to .NET-m, ani OpenId). I to automatycznie wyklucza ich z możliwości podbijania.

      Należałoby na .NET-m podjąć dyskusję (żeby wciągnąć czytelników) na temat motywacji osób korzystających z tego serwisu. Dlaczego z niego korzystają, co on im daje, czy rzeczywiście czytają artykuły, a może jedynie klikają (dla zabawy ;)). Ilu z nich wie, że można mieć konto, ilu zdaje sobie sprawę, że można podbijać artykuły. Jak w ogóle postrzegają ten serwis – co to dla nich jest (a dawno, dawno temu trafiłem na .NET-m przypadkiem i jawił mi się on zupełnie inaczej niż widzę go teraz). Czego poszukują, co ich interesuje (jaka tematyka), czy blogi niosą dla nich jakąkolwiek wartość, a może to tylko taka przerwa od pracy, rzucenie okiem i tyle?

      To będzie chyba najpopularniejszy wpis na Twoim blogu :).

    • PaSkol pisze:

      Napisałem odpowiedź do tego komentarza, ale widzę, że wcięło. A może się gdzieś moderuje?

    • Nie wiem jak to się stało, ale wylądowało w spamie… Jest to praktycznie niemożliwe, bo skoro raz z tego samego konta dałem approve to nie powinno się tak zdażyć. Bug 😉

    • – „To będzie chyba najpopularniejszy wpis na Twoim blogu”
      – najpopularniejszy jest jeszcze przede mną :>

  3. chrisseroka pisze:

    Dla kontrastu dodam, że zagraniczne wersję dotnetomaniaka (takie jak dotnetkicks.com) działają o niebo lepiej. Ten sam artykuł od początku istnienia na dotnetomaniaku dostał 2 pkty, a na dotnetkicks 9pkt 🙂

    Bijmy się w pierś dotnetomaniacy 🙂

  4. Paweł pisze:

    Dzięki za wpis!
    Sam ubolewam nad niską frekwencją ludzi podbijających wpisy, bo oczywiście im więcej ludzi to robi tym bardziej nam się chce pracować nad serwisem, go udoskonalać i wprowadzać nowości. Choć sam nie jestem bez winy i czasem zapominam podbić dobrego artykułu to czasem powracam i robię to hurtem 🙂

    Co do konieczności zakładania konta to oczywiście może trochę to trwa, ale OpenId i możliwość pozostania zalogowanym dość długi czas znacząco ułatwiają tę kwestię.

    Porównywać do dotnetkicks/dotnetshputout się nie będziemy bo liczba developerów do których docieramy jest mniejsza.

    Pozdrawiam,
    Paweł
    http://dotnetomaniak.pl

    • PaSkol pisze:

      @Paweł:
      „Jedyny mankament, dla mnie, to gdy ktoś robi to natychmiast po opublikowaniu ich na blogu bo tym samym nie daje czasu innym na wrzucenie”

      Ok. Nie ma problemu, choć już raz zrobiłem taki eksperyment i nikt się raczej nie kwapił z publikowaniem. Wszystko niestety zależy od popularności bloga. Niemniej spróbuję jeszcze raz.

      Tylko trochę mi żal punktów na .NET-m (jestem w pierwszej dziesiątce), bo dostaje się je za publikację, a potem za utrzymanie się na pierwszej stronie. I uważam, że powinno się dopieszczać autorów 😉 – bez nich .NET-m przestanie mieć rację bytu. Dlatego, jeśli dałoby się zrobić tak, że jest dodatkowe pole w profilu, w którym można wpisać adres swojego bloga i dowolne zgłoszenie artykułu z niego przyznaje też punkty autorowi (za publikację, za podbicie, za utrzymanie na pierwszej stronie), to ja nie widzę przeszkód, aby inaczej zaczął traktować .NET-m.

      Trochę też obawiam się sposobu cytowania początku artykułu. Bywa, że ja go dostosowuję, aby był bardziej komunikatywny lub intrygujący. Z osobą postronną może już być nie tak różowo.

      I skoro już się wymądrzam (mogę Ci te sugestie Pawle wrzucić jeszcze na maila, jeśli chcesz), to myślę, że warto byłoby na głównej dać jakąś zajawkę, że oczekują już jakieś artykuły – mam niemal pewność, że większość nie kojarzy linka „Zobacz listę oczekujących artykułów” (wyróżnić kolorem, dać dynamiczną liczbę oczekujących artykułów).

    • Paweł pisze:

      Dzięki za jak zwykle celne spostrzeżenia. Poproszę je na maila – na pewno się z nimi zapoznamy i pewnie większość wprowadzimy. Nie wiem jednak w jakim okresie czasu. Na chwilę obecną mamy dużo projektów płatnych, które robimy aby dotnetomaniak działał.

      Paweł

    • PaSkol pisze:

      „…na pewno się z nimi zapoznamy i pewnie większość wprowadzimy. Nie wiem jednak w jakim okresie czasu”

      Ok. Ale w takim razie ja do tej pory będę jedna publikował sam. Podbijanie moich publikacji jest mi obojętne, grunt żeby punkty przybywały – to mnie jakoś wciągnęło ;).

      A może jakoś pomóc można w rozwoju .NET-m? Co prawda ja w MVC to dopiero raczkuję, ale może są jacyś mastaha, co to od ręki takie rzeczy robią ;).

      A maila oczywiście wyślę.

    • Na maila nadal czekamy 🙂 A co do publikowania samemu chyba jednak masz rację. Wzięło mnie i napisałem posta – na 150 wyświetleń jeszcze nikomu nie chciało się go dodać 🙂 Chyba też mi samemu przyjdzie go dodać. Choć trochę winy po mojej stronie bo jeszcze nie miałem czasu dodać na blog przycisku, który wrzucałby na dotnetomaniaka z automatu..

      Paweł

  5. Gutek pisze:

    Moze moja wypowiedz sie nie spodoba ale taka ma zasade:

    nie podbije art ktory zostal wgrany przez jego autora.

    oczywiscie, rozumiem ze chodzi o promocje itp i z tym nie mam problemu, po prostu kolejny RSS. Nie dzieje sie to tylko w PL wiec zasade mam ogolna dla calego swiata dev.

    • PaSkol pisze:

      Rzecz w tym, że .NET-m nie ma regulaminu, który specyfikowałby kto ma publikować artykuły. Zazwyczaj wchodzi się na .NET-m, przygląda o co chodzi, widzi, że tu ludzie swoje blogi promują – i robi się analogicznie.

      Czasy się zmieniają i forma funkcjonowania serwisu, którą sugerujesz mogła się wyczerpać. Bywają okresy na serwisie, że jest posucha. Całkiem możliwe, że czytelnicy zaczęli traktować serwis jako „linkownie”, więc jeśli autorzy sami nie wrzucą, to po prostu nic się nie pojawi. Poza tym – skoro widać, że wrzuca autor, to nikt nie chce go w tym działaniu wyręczać (i tak to on najszybciej wie o opublikowaniu wpisu).

      Gdyby autorzy nie mogli publikować artykułów, to zapewne utworzyliby lipne konta, aby za ich pomocą jednak wypromować artykuł.

    • Czy regulamin jest czy nie (co Ty na to @Paweł?) to tak jak piszesz praktyka pokazała, że się samodzielnie dodaje wpisy. Kiedyś też tak było http://dotnetomaniak.pl/40

    • Gutek pisze:

      Auc 🙂 odrazu regulaminem walic 🙂 to ze nie ma w przepisach ze nie mozna wskakiwac do ogniska nie oznacza ze ludzie beda to robic i powolywac sie ze tego w przepisach nie ma – choc w us pewnie by to zrobili.

      Nie mam nic do promowania sie – kazdy robi to tak jak chce i jak ma ochote. Ale dla mnie robienie 2 rss w postaci wrzucania wszystkiego na dotnetomaniak mija sie celem. Tak jak autor wspomnial do tego jest na przyklad .NET blogs albo inne zrodlo laczenia wielu RSSow.

      Co do „czasy sie zmieniaja i forma funkcjonowania serwisu” – moze i tak, ale czy to powod bys zaczal „palic” bo sie czasy zmienily? wiec tak samo ja nie musze zakladac obcislych spodenek i koszulki z podwojnym V -> http://www.youtube.com/watch?v=mo1MtnhHDi4 – moge ale nie musze. tak samo moge zmienic swoje dzialanie promowania artow ktore sa wypromowane przez autora lub nie. Zamiast dawac plus w tym momencie na dotnetomaniak i zachecac ludzi do wrzucania swojego RSS jako zrodla danych w maniaku wole wrzucic promowac posty ktore mi sie podobaja innymi kanalami – a jest ich kilka zaczynajac od cwierkania, idac przez face itp. i konczac na starodowanym emailu czy tez slowie mowionym.

      Co do posuchy – patrz art, bo on nie jest tylko i wylacznie o tym by dawac plusy ale takze promowac to co sie Tobie podoba.

      Co do autorow ktorzy by sie podszywali pod inne konta – jedyne co moge powiedziec: o to polska wlasnie 🙂

    • Gutek pisze:

      @Krzyszof

      w maniaku to juz od lat 🙂

      http://dotnetomaniak.pl/129

      i pewnie by sie znalazly starsze posty.

    • Paweł pisze:

      Ja nie widzę problemu, że ktoś promuje swoje wpisy. Jedyny mankament, dla mnie, to gdy ktoś robi to natychmiast po opublikowaniu ich na blogu bo tym samym nie daje czasu innym na wrzucenie. To jest wg. mnie problem. Jeśli ktoś napisał posta i przez dzień-dwa-trzy nikt go nie publikuje na dotnetomaniaku to uważam, że autor jak najbardziej powinien to zrobić sam.

      Paweł

    • Gutek pisze:

      @Pawel

      True, jednak wiekszosc jest wrzucana autoamtycznie. moge podac kilka przykladow ktore musialem wyrzucic od siebie z RSSa bo dotnetomaniak RSS mial to samo, w takim samym czasie. a kilkanie „mark as read” za kazdym razem jak tylko wchodze na readera mija sie z celem.

      Co do pzypadkow ze autor sam dodaje po X tygodniach, sa takie przypadki? imo raczej ich nie ma, albo sa naprawde bardzo zadkie 😦

    • @Gutek ja jestem przykładem „automatycznego wrzucacza”. Po lekturze komentarzy zrewiduję swoje podejście.

    • PaSkol pisze:

      @Gutek:
      Analogia do ogniska przesadzona (zakładam, że nie muszę wyjaśniać dlaczego). W przypadku .NET-m nie bardzo wiadomo, jakie są reguły. Więc „jeśli wszedłeś między wrony”…

      Pisząc o zmieniających się czasach miałem na myśli to, że oczekiwania użytkowników ewoluując – komu, jak komu, ale programistom tego wyjaśniać nie trzeba ;). Dlatego możliwe, ze .NET-m jest już właśnie taką swojego rodzaju tablicą ogłoszeń, nikt nie traktuje go w inny sposób – nawet przez myśl nie przechodzi, że można ogłaszać coś, co nie jest własną twórczością. Dlatego właśnie wspominałem o dyskusji z czytelnikami (lub jakiejś ankiecie). Zauważcie, że gdy Paweł pytał o sens publikowania artykułów w języku angielskim bardzo niewiele osób się odezwało. Być może czytelnicy widzą .NET-m tak ja on się im pokazuje (czyli tablica ogłoszeń).

      Na koniec doprecyzuję jeszcze „posuchę”. Nie będzie czego wrzucać na .NET-m, jeśli nie będzie aktywnych blogów. Nie będzie aktywnych blogów, jeśli nie będą jakoś wypromowane. Wszak nikt ich nie znajdzie, więc będzie na nich ruchu, a autor stwierdzi, że nie ma sensu pisać w próżnię. Musi być dodatnie sprzężenie zwrotne. Czyli trzeba wrzucić swój pierwszy artykuł samodzielnie. Ale ok, z czystej ciekawości zobaczę, na ile popularny i ciekawy jest mój blog – tylko najpierw zobaczę czy Paweł jest w stanie wprowadzić pewien mechanizm na .NET-m.

      P.S. Ciekawe czy jeśli ktoś wypromuje mój wpis z bloga, to w dobrym tonie będzie go dodatkowo osobiście wypromować ;).

  6. michalf pisze:

    Po ciężkich bólach udało mi się założyć konto na myOpenId (strona rzęzi niemiłosiernie) i zacząłem podbijać. Wszystko przez Twój wpis 😉

  7. Paweł pisze:

    Jeszcze 5 podbić i będzie odznaka ‚Imponujący artykuł’ 🙂

    • Aż mi się nie chce wierzyć . Btw, odznaki są trochę mało widoczne, a to fajna rzecz. Kiedyś jak czytałem co trzeba zrobić żeby dostać to się zastanawiałem czy się nie budzić w nocy, żeby dostać ‚Nocnego Marka’ czy coś takiego. Gdzieś to później opadło i dopiero teraz drugi raz zajrzałem. Ale wiem, że to nie takie proste każdemu dogodzić.

Możliwość komentowania jest wyłączona.